środa, 30 maja 2018

Domowy baton PICNIC

Pamiętacie batony PICNIC? Jadałam je za dzieciaka na kilogramy, ale zupełnie nie pamiętamy kiedy zniknęły ze sklepów. Pod grubą warstwą mlecznej czekolady były same dobroci - chrupki, orzeszki i rodzynki. Wystarczyło trochę pokombinować ze składnikami i przypomniałam sobie błogi smak dzieciństwa :)


wtorek, 29 maja 2018

Frittata ze szparagami (posiłek BT)

Sezon na szparagi w pełni, więc co 2-3 dni kupuję kolejny pęczek i nadal nie mam ich dość! ;)

niedziela, 27 maja 2018

Tosty białkowo-tłuszczowe (posiłek BT)

Od tygodnia dzień w dzień jem tosty na śniadanie i wciąż nie mam ich dosyć! Upieczone można przekroić w poprzek i zrobić z nich "tradycyjne" kanapki - w takiej formie zabieram je do pracy. W niedzielny poranek wkładam do środka ser i ponownie zapiekam w tosterze. Coś czuję, że jeszcze się polubimy z białkowo-tłuszczowymi śniadaniami ;)


wtorek, 22 maja 2018

Czekoladowa ptasie mleczko na chrupiącym spodzie

Pierwszy raz mam dylemat co w tym cieście jest lepsze - spód z płatków kukurydzianych, gorzkiej czekolady i masła orzechowego czy czekoladowa pianka, do złudzenia przypominająca konsystencją wedlowskie ptasie mleczko. W dodatku szybko się przygotowuje, a jeden kawałek ma tylko ok. 200 kcal, więc bez problemu zmieściłam dwie porcje w swoim dziennym makro :)



piątek, 18 maja 2018

Chleb z ziaren (bez mąki)

Standardowo - odkąd musiałam przerzucić się na śniadania BT, okazało się, że najbardziej brakuje mi kanapek, których w zasadzie od dawna nie jadam (poranna owsianka rządzi!). W weekendy ratuję się jajecznicą - oczywiście z boczkiem, ale w tygodniu, gdy pierwszy posiłek jem dopiero w pracy, muszę sobie radzić inaczej. Uwielbiam wszystkie ziarna i pestki, więc chleb, który składa się praktycznie tylko z nich jest spełnieniem marzeń (pewnie w poprzednim wcieleniu byłam ptakiem :)) Nie czerstwieje, nie kruszy się przy krojeniu, no i nawet po kilku dniach nadal jest chrupiący!